Wodospad w Karpaczu

Kiedy mówi się o Dolnym Śląsku to raczej większość osób kojarzy go z zaawansowaną gospodarka przemysłowa i wydobywczą oraz skrajnie zanieczyszczonym powietrzem. Ile jest w tym prawdy? Czy ten region nie ma pięknych i naturalnych terenów ze zdrowym i czystym powietrzem oraz pięknymi widokami bez skazy w postaci kominów fabryk i zakładów przemysłowych? Wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć, a zobaczymy nieduże miasteczko z popularną nazwą – Karpacza. Nieduża, bo pięciotysięczna liczba mieszkańców rozwinęła region i samo miasto pod każdym względem, głównie turystycznym – tak więc mamy restauracje, hotele i ogólnie pojętą bazę noclegową Karpacza {http://meteor-turystyka.pl/noclegi,karpacz,0.html} przedstawioną w europejski sposób i oscylująca na wysokim poziomie. Czym nas magnetyzuje to miejsce?

Przede wszystkim natura i obłędne widoki, a jednym z należących do panteonu najbardziej efektownych jest dziki wodospad Karpacza. Możemy go podziwiać dzięki naturalnym zjawiskom spiętrzania się wody rzeki Łomnica. Sama rzeka znajduje się wysoko, bo prawie półtora kilometra n. p.m, a jej wody spływają aż ze Śnieżki. Górny bieg tej rzeki jest charakterystyczny z racji dużego spadku, dlatego też bywa rwący i nieprzewidywalny w letnich porach roku. Również na wiosnę często jest przyczyną zalewania obszarów zamieszkanych. Jedną z największych była powódź w połowie dziewiętnastego wieku. Piękno idzie w parze z niebezpieczeństwem i mieszkańcy muszą się liczyć, a plany zagospodarowania przestrzennego i pozwolenia na budowę są tu wielokrotnie weryfikowane. Przez długie lata rzeka ta fundowała mieszkańcom lawiny błotne a nawet kamienne, które niszczyły skromną ówcześnie infrastrukturę. Na początku XX wieku podjęto efektywną walkę z tymi zjawiskami budując zbiorniki zabezpieczające. Powstałą ona w pierwszej dekadzie XX wieku. Był to strzał w dziesiątkę ponieważ instalacje ocaliły mieszkańców przed sławną powodzią w 1997 roku. Obecnie wodospad to piękne i urzekające miejsce dostępne dla turystów. Często nowi wczasowicze oglądający zdjęcia tego wodospadu twierdzą, że to graficzny fotomontaż jednak zmieniają zdania kiedy widzą to miejsce na żywo, a trzeba przyznać, że robi ono wrażenie. Wodospad jest szeroki i ma kilka poziomów, towarzyszy mu naturalna zieleń i niezwykły kojący dźwięk natury i szumu wody – idealnie miejsca dla osób szukających relaksu i wyciszenia.

Kościół w miejscowości Rowy

W każdym mieście znajduje się kościół, w tych większych nawet kilka. W niektórych z nich oprócz nich możemy również zobaczyć katedry czy konkatedry. Nieliczne z nich mogą pochwalić się archikatedrami, a kilka miast na świecie posiada również bazyliki. Nie można też zapominać o klasztorach, plebaniach czy zabudowach dawnych zakonów. Są to miejsca, które są żywymi reliktami historii, a w ich wnętrzu znajdują się najpiękniejsze dzieła sztuki.

Zabudowa sakralna jest prawdziwą skarbnicą wiedzy. To właśnie tam możemy podziwiać najpiękniejsze style obecne w poszczególnych epokach. Nigdzie indziej nie doświadczymy równie zniewalających widoków niż w miejscach, których czasem zdarza nam się unikać. Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, ile skarbów znajduje się w kościele, który mijamy każdego dnia idąc do pracy. Będąc na wakacjach również powinniśmy zadbać o to, aby odwiedzić choć jedno takie miejsce. To co raz zobaczyliśmy, pozostaje z nami na długo, więc nie będzie można tego czasu nazwać zmarnowanym.

Na wybrzeżu miejscem, które powinniśmy odwiedzić jest bez dwóch zdań kościół w Rowach. Budowla ta powstała w XIX wieku, a datowana jest na rok 1849. Jego budowa rozpoczęła się w roku 1844 i trwała niecałe pięć lat. Można powiedzieć, że budowlę tę możemy zaliczyć do najszybciej powstałych w latach, które w historii naszego kraju nie były zbyt szczęśliwe. Co ciekawe, budulcem wykorzystanym do budowy tego kościoła były ciosane kamienie, które sprowadzano z Kamiennej Wyspy znajdującej się na Jeziorze Gardno. Oczywiście jeśli wybieramy się w te strony, powinniśmy zadbać o pokój w jakimś pensjonacie. Na szczęście malownicze Rowy posiadają rozbudowaną bazę noclegową. Warto odwiedzić kościół w Rowach, aby poznać fragment polskiej historii.

Z wizytą w Bystrzycy Kłodzkiej

Bystrzyca Kłodzka to miasto położone w województwie dolnośląskim, podlegające pod powiat kłodzki. Miasto liczy prawie jedenaście tysięcy stałych mieszkańców. Miejscowość może pochwalić się bogatą historią – pierwsze wzmianki pochodzą z XI wieku, kiedy to powstała osada czeska. W XIII wieku na miejscu tej osady lub w bardzo bliskim jej sąsiedztwie powstała kolonia niemiecka zwana Hawelswerde ("Kępa Gawłowa"), która w 1319 roku była znana jako miasto. Na początku XVI wieku w mieście były wodociągi, co sprzyjało rozwojowi sukiennictwa. Pomimo wielu niesprzyjających wydarzeń na przestrzeni dziejów, współcześnie można podziwiać średniowieczny układ urbanistyczny Bystrzycy Kłodzkiej, a co za tym idzie, wiele imponujących zabytków.

Miasto pod ochroną świętego Floriana

Co prawda święty Florian, opiekun strażaków i innych zawodów powiązanych z ogniem, stał się patronem miasta w 2008 roku, ale już w XVIII wieku powstała kaplica pod wezwaniem tego świętego. Bystrzyca Kłodzka wielokrotnie była nawiedzana przez pożary, jeden z nich na początku XVIII wieku pochłonął prawie połowę miasta. Obecnie ta kaplica znajduje się w rejestrze zabytków, szczególnie cenne jest malowidło ścienne, na którym to święty Florian gasi pożar kościoła za pomocą dzbana napełnionego wodą. Ciekawostką jest, że do 1823 roku znajdowały się tutaj relikwie świętego – niestety, zostały strawione przez ogień.

Co warto zwiedzić w Bystrzycy Kłodzkiej?

Z pewnością na każdym kroku turystów dotyka w tym mieście historia. Jest to miasto pełne średniowiecznych niespodzianek. Warty uwagi jest kościół świętego Michała Archanioła, który najprawdopodobniej pochodzi z II połowy XIII wieku – świątynia była wielokrotnie przebudowywana, zatem zatraciła swój pierwotny romański charakter. Zachowało się sporo detali architektonicznych z przełomu XIII i XIV wieku, takich jak chociażby portale czy okienne obramowania. Jest też XV wieczna rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem, która spogląda na wiernych z ołtarza głównego.

Noclegi w Bystrzycy Kłodzkiej

Turyści bardzo sobie chwalą noclegi w Bystrzycy Kłodzkiej. Ziemia kłodzka słynie nie tylko z malowniczych krajobrazów – jej dumą są zabytki. Pobyt w Bystrzycy Kłodzkiej to doskonała okazja do wgłębiania się w historię Polski, a także do podziwiania sztuki sakralnej, której na tym terenie jest pod dostatkiem.

Wakacje w Przemyślu

Przemyśl jest ciekawym miastem zlokalizowanym w województwie podkarpackim. Położony jest nad Sanem, na obu jego brzegach. Miasto posiada bogatą historię w tle. Zaskoczy nas mnóstwem zabytków oraz bogactwem atrakcji turystycznych. Przemyśl jest także ważnym ośrodkiem kultury. Nasze wakacje w tym fascynującym miejscu z pewnością wzbogacą liczne wydarzenia kulturalne oraz rozrywkowe. Warto poznać Przemyśl już dzisiaj. Polska posiada wiele cennych i zabytkowych miast. Często szukamy atrakcji bardzo daleko, a prawdziwy skarb leży tuż obok. Przemyśl [https://pl.wikipedia.org/wiki/Przemyśl] jest jednym z polskich miast, które trzeba odwiedzić. W czasach I Rzeczypospolitej był on nawet miastem królewskim. Dzieje Przemyśla sięgają jednak dużo wcześniej. Istniał on bowiem już X wieku i stanowi jeden z najstarszych ośrodków w Polsce. Na przestrzeni wieku przewinęło się tutaj wiele kultur, co ma niewątpliwie odzwierciedlenie w tutejszych zabytkach i architekturze.

Co warto zobaczyć w Przemyślu?

Wybór jest spory, gdyż miasto posiada największą liczbę zabytków w całym Podkarpaciu. W skali kraju również plasuje się wysoko. Z pewnością warto odwiedzić Zamek Kazimierzowski. Wzniesiona na wzgórzu, renesansowa budowla powstała w XIV wieku, za panowania Kazimierza Wielkiego. Zamek został zaprojektowany w stylu gotyckim, jednak z tego okresu zachowano jedynie bramę z charakterystycznym ostrym łukiem w wykończeniu. Niemniej jednak budowla położona na Zamkowym Wzgórzu robi duże wrażenie. Współcześnie w uroczym zamku mieści się Przemyskie Centrum Kultury i Sztuki. Pięknym rezydencjami są niewątpliwie Pałac Lubomirskich oraz dworek Stanisława Orzechowskiego. Uwagę zwracają także Pałac Biskupów Greckokatolickich oraz Pałac Biskupów Rzymskokatolickich.

Koniecznie trzeba zobaczyć także bazylikę archikatedralną Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela w Przemyślu. Największa świątynia w mieście, czyli archikatedra przemyska, jest niewątpliwie pięknym budynkiem. To co najcenniejsze kryje się jednak w podziemiach. Tam właśnie znajdziemy pozostałości rotundy św. Mikołaja.

Jakie noclegi Przemyśl może nam zaproponować [www.meteor-turystyka.pl/noclegi,przemysl,0.html]? Znajdziemy tutaj wiele hoteli, pensjonaty oraz pokoje gościnne. Baza noclegowa jest szeroka i dobrze zorganizowana. Z pewnością wybierzemy odpowiednie miejsce.

Na wakacyjny urlop do Niechorza

Niechorze jest nadmorskim kurortem leżącym w województwie zachodniopomorskim w pobliżu Rewala. Co roku miejscowe plaże oblegane są przez turystów z różnych miejsc w Polsce, czemu trudno się dziwić biorąc pod uwagę ilość atrakcji czekających na wczasowiczów.

Niechorze jest bowiem idealnym miejscem na wypoczynek zarówno dla osób lubiących zwiedzanie, jak również dla tych wolących opalanie się czy aktywność fizyczną. Dużym atutem tego miejsca jest plaża. Jest ona nie tylko szeroka i piaszczysta, przez co można na niej spędzać czas nie tylko na opalaniu się, ale również na grze w piłkę plażową, czy korzystaniu z innych, dostępnych tam atrakcji.

W Niechorzu wytyczone jest kąpielisko, które w okresie wakacyjnym jest strzeżone przez doświadczonych ratowników. Na plaży znajdują się wodne zjeżdżalnie, ale także uwielbiane przez dzieci dmuchańce, po których można skakać. Nie brakuje także atrakcji dla amatorów szybkiej jazdy – istnieje bowiem możliwość wybrania się na przejażdżkę skuterem wodnym lub motorówką.

Po wielu atrakcjach na plaży warto wybrać się na spacer po Niechorzu. To miejscowość niezwykle urokliwa, zatem samo poznawanie jej licznych ścieżek będzie dużą przyjemnością, jednak można skorzystać z okazji i wybrać się na latarnię morską, którą uznaje się za najładniejszy obiekt tego typu na polskim wybrzeżu. Latarnia (latarnia Niechorze – wikipedia.pl) została wybudowana w 1866 roku i ma 45 m wysokości. Turyści, którzy się na nią wybierają mają możliwość zobaczenia z tarasu widokowego panoramę Niechorza, miejscowych plaż, morza, ale także Rewalu. W okresie wakacyjnym w pobliżu latarni są niekiedy organizowane zabawy. Osoby, którym latarnia wyjątkowo się spodoba powinny odwiedzić miejscowy Park Miniatur Latarni Morskich, w którym można zobaczyć mniejsze wersje wszystkich latarni polskiego wybrzeża. Oglądanie będzie okraszone komentarzem przewodnika, który opowiada historię każdej z tych jakże ważnych wież.

Niechorze jest kurortem pełnym obiektów noclegowych na każdą kieszeń. Turyści mogą zarezerwować pokój w ośrodku wypoczynkowym, pensjonacie, prywatnej kwaterze, ale także zdecydować się na nocowanie w tańszym miejscu, na przykład na polu namiotowym (Niechorze noclegi – meteor-turystyka.pl). Jak widać baza noclegowa tego miejsca jest duża i bardzo zróżnicowana. Ceny noclegów zaczynają się od około 25 złotych za dobę.

Sianożęty i poprawa zdrowia

Jeszcze kilka lat temu w rozmowach dało się słyszeć, że jeżeli jechać nad Bałtyk to tylko w wakacje. Owszem, latem łatwiej jest o kąpiel na strzeżonej plaży i piękną złocistą opaleniznę. Trzeba jednak wziąć pod uwagę także liczne tłumy turystów, które okupują piaszczyste połacie terenu już od wczesnych porannych godzin. Jesienią jest o wiele łatwiej zarówno o relaks na plaży o dowolnej godzinie, jak i spokojne wsłuchanie się w szum morza. Pobyt nad Bałtykiem w trakcie sezonu bywa czynem heroicznym. Liczni turyści wynajmują noclegi w Sianożętach nie zastanawiając się nad tym czy aby plaże nie będą przepełnione rozkrzyczanymi dzieciakami. Jesienią tego problemu nie ma. Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że letni pobyt na plaży bywa przyjemniejszy, jednak Bałtyk nawet w październiku stanowi urokliwą atrakcję i idealne miejsce do spacerów. Jesienna baza noclegowa w Sianożętach jest na tyle dobrze rozwinięta, że można wynająć tu pokój zarówno o niższym standardzie, ale także o wyższym.

A dlaczego warto tu przyjechać jesienią? Chociażby dla pobliskiej pijalni wód w Kołobrzegu. Właśnie w tym okresie wiele ludzi przyjeżdża do nadmorskiego kurortu w celu podreperowania swoich sił witalnych i psychicznych, korzystając ze specyficznego mikroklimatu oraz wód solankowych. Miejscowi wykorzystują solankę do robienia domowych przetworów, ale każdy twierdzi, iż picie rozcieńczonej wody nasyconej licznymi mikroelementami poprawia samopoczucie. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest to, że wielu turystów przywozi z Kołobrzegu butelkę tutejszej wody do swoich domów. Trzeba jednak pamiętać o umiarze w jej stosowaniu, gdyż stężona zawiera nawet 6% soli, co w przypadku nadużywania może negatywnie odbić się na układzie krążenia.

Jak widać jesienny wyjazd nad Bałtyk jest wspaniałym pomysłem na spędzenie kilku dni z dala od codziennych trosk oraz problemów. Dzisiaj z pewnością można stwierdzić, że opłaca się przyjechać nad Bałtyk we wrześniu i październiku. Z pewnością dlatego, że jesienią nasze nadmorskie tereny mają swój wyjątkowy urok, pozwalając na wielogodzinne spacery nad brzegiem morza i korzystanie z uzdrawiającego powietrza przepełnionego jodem, czyli mikroelementem zbawiennym dla pracy tarczycy. Warto także wspomnieć o tym, iż właśnie wtedy można wypocząć za najniższe pieniądze. A w końcu, który Polak nie lubi oszczędzać?

Podwodna wizja Soliny

Solina – jedna z najciekawszych i najatrakcyjniejszych miejscowości, która leży na Podkarpaciu. Ta niezwykła, a zarazem niczym nie wyróżniająca się miejscowość jest często wybierana jako wakacyjna destynacja przez coraz większą rzeszę turystów. Wielkie zainteresowanie miejscowością oraz prężnie rozwijająca się agroturystyka i hotelarstwo stanowią podstawą lokalnej gospodarki. Dlatego też baza noclegowa w Solinie jest obfita w różne rodzaje hoteli, które dogodzą nawet bardzo wymagającej klienteli.

Solina jest niezwykle atrakcyjnym miejscem, oferującym wiele ciekawych rozrywek dla turystów i mieszkańców. Jest to przede wszystkim Jezioro Solińskie, które przekształcono w zalew. Ten zbiornik retencyjny to prawdziwe centrum rozrywki dla każdego turysty i lokalnego mieszkańca, dlatego jest jedną z ulubionych atrakcji wybieranych w Bieszczadach. Wielkość tego zbiornika robi wrażenie na każdym z urlopowiczów. Jednak nie tylko ogrom wody oraz jej czystość imponują każdemu turyście. Zasługą tego jest przede wszystkim mnóstwo atrakcji, jakie na nich czekają. Solina oferuje ich wiele, ale szczególnie trzeba rozpatrzyć statki oraz jachty, które kursują co 30 minut. To właśnie one są najczęściej wybieranym sposobem spędzania wolnego czasu nad tym zalewem. Trzeba pamiętać, że tym rejsom towarzyszy wiele wspaniałych i zdumiewających widoków, które zapierają dech w piersiach. Ten sztuczny zbiornik jest obfity w różne gatunki ryb oraz zwierząt wodnych, które z pewnością uatrakcyjnią poznawanie wodnego środowiska Bieszczad. Jezioro Solińskie jest nie tylko duże, ale warto pamiętać o tym, że zapora, która jest najistotniejszym elementem jest największa w Polsce i sięga ponad 81 metrów. Cały zbiornik ma powierzchnię równą 22 kilometrom kwadratowym, a długość linii brzegowej wynosi bagatela 156 kilometrów. Właśnie te cechy przyczyniają się do turystycznego rozkwitu tego miejsca. Na całej jej długości znajduje się wiele hoteli, restauracji i innych atrakcji turystycznych. Ten zalew to istny raj dla fanów sportów wodnych, a przede wszystkim dla kajakarzy i żeglarzy. Warto zaznaczyć, że na tym właśnie jeziorze można znaleźć aż trzy wysypy, które pojawiają się i znikają wraz ze zmianami poziomu wody. Solina i jej wodne bogactwo sprawiają, że właśnie ta miejscowość jest jedną z najczęściej uczęszczanych przez turystów i wielbicieli wodnego środowiska.