Kruklanki – atrakcje i malownicze okolice

Wspaniałe jeziora, piękne lasy i niezapomniany krajobraz – to wszystko znajdziesz na terenie mazurskich Kruklanek. Idealne miejsce na urlop dla całej rodziny, pary czy też singla. Ze względu na rozległość malowniczych terenów, każdy znajdzie wymarzone miejsce do odpoczynku dla siebie. Znajdujące się na terenie województwa warmińsko-mazurskiego Kruklanki, to przede wszystkim bogata baza noclegowa (meteor-turystyka.pl). Z uwagi na dużą ilość turystów przybywających tutaj w celach urlopowych, noclegi w Kruklankach w pełni przygotowane są na stawiane przed nimi wymagania. Nie zawiodą oczekiwań turystów ze względu na duże doświadczenie i renomę.

Czego możesz doświadczyć w tej malowniczej miejscowości?

Wspaniałe lasy zapewnią Ci wiele ciekawych tras spacerowych. Można tu również wybrać się na wycieczkę rowerową, a bujny krajobraz sprawi, że nie stanie się nudna lecz coraz bardziej fascynująca z każdym pokonanym kilometrem. W pobliżu znajdują się jeziora: Brożówka, Patelnia, Gołdopiwo i Kruklin. Ich wyjątkowe położenie sprawia, że nie trudno o prywatność i nie trzeba się bać o brak miejsca na plaży. Kąpiel w jeziorze w towarzystwie urokliwych widoków zachwyci każdego dorosłego i będzie frajdą dla dziecka. W niedalekiej odległości z myślą o turystach miejscowi stworzyli liczne punkty usługowe i gastronomiczne, by jeszcze lepiej sprostać oczekiwaniom wczasowiczów. Nie musisz się więc martwić, że droga na smaczny obiad zajmie dużo czasu.

Na tym terenie znajdują się także umocnienia z czasów drugiej wojny światowej. Łatwo się na nie natknąć spacerując po okolicy. Będąc w Kruklankach warto udać się na wycieczkę do Muzeum Indian w Spytkowie. Stworzono tam podobiznę indiańskiej wioski, gdzie w tradycyjnych indiańskich domkach zwanych tipi, umieszczono ponad 1000 eksponatów. Fascynująca podróż do codzienności Indian żyjących na terenach Wielkich Równin będzie niezapomnianym przeżyciem, szczególnie dla młodszych wczasowiczów. Nie można też zapomnieć o rezerwacie żubrów w Borkach. Kilka kilometrów od Kruklanek obejrzysz pokaźną przestrzeń zagospodarowaną dla tych królewskich zwierząt.

Połonina Wetlińska – największa atrakcja Wetliny

Wetlina to bardzo popularna miejscowość wśród turystów, którzy decydują się na spędzenie urlopu w Bieszczadach. Oczywiście decydując się na odwiedzenie Wetliny, warto zawczasu poszukać atrakcyjnego noclegu. Na szczęście obecnie funkcjonuje w internecie niejedna, godna uwagi baza www: {http://meteor-turystyka.pl/noclegi,wetlina,0.html}, w której znajdziemy kwatery prywatne w korzystnych cenach. Sama wieś leży na styku Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego i Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W tej chwili Wetlina to bardzo popularna baza wypadowa dla turystów, którzy chcą zdobyć okoliczne szczyty. Także i w samej Wetlinie możemy liczyć na kilka interesujących atrakcji.

Jedną z nich jest słynna Połonina Wetlińska – często odwiedzana przez turystów, malownicza formacja roślinna znajdująca się w górach. To miejsce, które powinni odwiedzić wszyscy wielbiciele pięknych widoków. Połonina Wetlińska bywa nazywana zieloną pustynią, co można łatwo wytłumaczyć. Chodzi o to, że w zasadzie cały jej obszar pokryty jest bujnymi trawami. Krzewy i drzewa trafiają się naprawdę sporadycznie. Na obszarze Połoniny wypasane są owce. To miejsce, które powinni odwiedzić wszyscy zmęczeni miejskim zgiełkiem. W tej chwili Połonina Wetlińska jest jednym z najchętniej odwiedzanych masywów górskich w obrębie Bieszczad Zachodnich. Najwyższe partie tak chętnie odwiedzanego masywu pokryte są typowymi połoninami. Jednak poniżej 1050 m rosną lasy bukowe – szczególnie piękne obszary leśne znajdują się w dolinie Tworylczyka.

W obrębie Połoniny Wetlińskiej wielbiciele przyrody mogą spotkać gatunki roślin, które naprawdę rzadko występują w naszym kraju. Chodzi tutaj np. o: lepnicę karpacką, groszek wschodniokarpacki, turzycę dacką, tocję karpacką oraz tojad bukowiński.

Połonina Wetlińska to oczywiście nie tylko morze trawy. Na tym obszarze znajduje się kilka wartych odwiedzenia szczytów. Najwyższy z nich to Roh, wysoki na 12550 m. W pobliżu znajdują się inne szczyty jak Osadzki Wierch, Hnatowe Berdo, Szare Berdo oraz Hasiakowa Skała. To jednak nie wszystko. Zmęczeni wędrówką turyści mogą odpocząć w schronisku Chatka Puchatka (w pobliżu Hasiakowej Skały). Z samej Połoniny możemy wrócić do Wetliny ścieżką rowerową. Innym rozwiązaniem jest skierowanie się na Smerek.

Park Zdrojowy w Świnoujściu

Głównym atutem Świnoujścia jest plaża i dostęp do morza. Czy jednak w atrakcyjnej, w dodatku uzdrowiskowej miejscowości mogło zabraknąć terenów pełnych zieleni? Nie mogło i nie zabrakło.

Park Zdrojowy to pełen zieleni, rozległy teren zapraszający do spacerów. To kilkanaście kilometrów małych ścieżek i większych alei, którymi można spacerować dla kontaktu z przyrodą, który wzmacnia i dodaje energii, dla podziwiania przyrody i dla relaksu. To stary park. Założony już w początkach istnienia miasta, choć wtedy jeszcze nie był tak duży. Jeśli ktoś przyjechał tutaj głównie dla morza i plaży, w dodatku skusiła go atrakcyjna oferta noclegowa, to może być mile zaskoczony, że jest tu taki wspaniały park.

To kolejny duży atut tego miasta. Nie tylko jest to teren rozległy i zaprojektowany dawno temu, ale też może pochwalić się wieloma gatunkami drzew oraz krzewów. Rosną tutaj także takie drzewa, które mają sporo ponad sto lat. Kolejnym atutem jest wiele okazów roślinności śródziemnomorskiej. Park ma 58 ha. Wśród drzew jest bardzo dużo buków oraz dębów, czyli tych, z którymi kontakt działa bardzo dobroczynnie na człowieka, na jego energię, zdrowie i psychikę. Dłuższy spacer po tym terenie wyciszy, zrelaksuje i wzmocni psychicznie. Będzie też miłą odmianą po leżeniu na plaży czy bardziej aktywnym sposobem spędzania czasu.

Spacery to taka spokojniejsza aktywność i dobra dla każdego. Jeśli ktoś chce mieć blisko do parku, to bez problemu można znaleźć miejsce noclegowe niedaleko niego. Blisko są pensjonaty i hotele, są też kempingi (ogłoszenia noclegowe- meteor-turystyka.pl). Kiedy będzie trochę brzydsza pogoda i nie będzie można się kąpać, to zamiast na plażę można przyjść do parku. Jest to jednak także dobre miejsce na spacer i w czas upałów. Można trzymać się bardziej zacienionych miejsc i tym samym zyskać trochę ochłody.

Ciekawostką jest, że tutaj przebiega czerwony Szlak Nadmorski. To długi szlak. Gdyby chcieć przejść cały, ma ponad 377 km. Zaczyna on się w Świnoujściu na granicy i prowadzi, aż do Żarnowca. Można snuć takie plany spacerując alejkami Parku Zdrojowego. Choć jest to tak piękne i przyjemne miejsce, że raczej posłuży dla wyciszenia i podziwiania piękna przyrody niż do takich planów.

 

Spacery po zielonym Gdańsku

Gdańsk to jedno z najbardziej zaludnionych i zarazem największych miast Polski. Sam ten fakt powoduje, że do miasta ściąga co roku masa turystów. Dodatkowo ze względu na swoje położenie, Gdańsk przyciąga ich więcej niż inne ośrodki o podobnych wymiarach. Nie dość, że jest doskonałą bazą wypadową do mniejszych miejscowości urlopowych, to sam również oferuje bogaty wachlarz atrakcji dostępnych dla wypoczywających tu gości.

Mimo, że Gdańsk jest olbrzymim ośrodkiem, który na dodatek jest częścią składową większej aglomeracji – Trójmiasta, nie znaczy to jednak, że jest tylko betonową pustynią. Prawie 1/4 miasta stanowią tereny zielone, co jest bardzo wysokim wskaźnikiem dla polskich miast. Największym z parków miejskich jest Park im. Ronalda Reagana, gdzie można wypocząć aktywnie lub po prostu przysiąść na ławce i odpocząć w cieniu drzew. Tutaj zobaczyć można też różne instalacje artystyczne, w tym słynny pomnik przedstawiający dyskutujących Jana Pawła II oraz Ronalda Reagana. Istnieją w Gdańsku inne tereny zielone warte zobaczenia. W bezpośrednim sąsiedztwie gdańskiej plaży, zlokalizowany jest Park Brzeźnieński im. Haffnera. Park ten, podobnie jak Park Oliwski oraz Park Oruński, posiada status zabytku. W Parku Oliwskim przespacerować się można urokliwymi alejkami, między zadbanymi żywopłotami i inną roślinnością. Park Oruński jest natomiast miejscem, gdzie występują rzadkie i chronione gatunki roślin oraz klika drzew mających status pomnika przyrody. Na terenie Gdańska znajdują się też Lasy Oliwskie, które są częścią Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Poprowadzone są tu szlaki turystyczne oraz wyznaczone rezerwaty przyrody, gdzie można podziwiać rośliny i zwierzęta w bardziej naturalnych warunkach. Gdańsk, jak i cały ten region, jest miejscem, gdzie zobaczyć można rzadkie gatunki ptaków w trakcie ich wędrówek. Przy odrobinie szczęścia w okolicach Lasu Oliwskiego zobaczymy także bielika, który jest symbolem Wolińskiego Parku Narodowego. W Gdańsku mieści się również Centrum Kultury Tatarów z wystawami przybliżającymi tę grupę etniczną. Na turystów czeka w Gdańsku baza noclegowa, bogata i różnorodna. Ekskluzywne hotele, rodzinne pensjonaty, jak i schroniska młodzieżowe i hostele, to tylko niektóre z miejsc, które oferują turystom noclegi. Z pewnością każdy gość znajdzie tu dla siebie coś odpowiedniego.

Kochamy Morze Bałtyckie i Karwię

Długo zastanawialiśmy się, na które nadmorskie miasto się zdecydować. Spośród wszystkich leżących nad Bałtykiem miejscowości wybraliśmy taką, gdzie zakwaterowanie będzie nas kosztować najmniej. Przyklasnęliśmy pomysłowi na noclegi w Karwi, małej wiosce położonej tuż obok Władysławowa. Kursujący na trasie Władysławowo – Karwia co dziesięć minut autobus w niespełna kwadrans dowiezie nas do naszego wakacyjnego domku. Skorzystaliśmy z naszej ulubionej listy noclegowej meteor, gdzie korzystne oferty potrafią nas zaskoczyć. 

Karwia to najpiękniejsze w okolicy lasy i oczywiście wielka, czysta plaża. Wyznaczone tam trzy kąpieliska są naprawdę bardzo zadbane, a co istotne, nie są tak oblegane, jak te umiejscowione we Władysławowie i ciągnące się aż do Helu. Nie oznacza to jednak, że będziemy się nudzić, bo do dyspozycji turystów oddano tam duże, plażowe namioty, w których można schować się na chwilę przed słońcem lub – czego oczywiście nikomu na urlopie nie życzę – przed deszczem. Podczas upałów w namiotach można ochłodzić się i orzeźwić zimnym piwem albo sokiem. Karwia jest fantastycznym miejscem do uprawiana sportów wodnych. Osoby, które nie zabrały ze sobą własnego sprzętu mogą skorzystać z licznie dostępnych wypożyczalni sprzętów wodnych. Kolejnym miejscem, w którym można aktywnie spędzić czas są boiska do piłki plażowej, zlokalizowane tuż w okolicy wyznaczonych stref kąpielowych. W oddalonym o osiem kilometrów Władysławowie, korzystając z dworca kolejowego, dostaniemy się bezpośrednio do Trójmiasta, a konkretnie do Gdyni. Gdynia to jedno z najmłodszych miast w Polsce, stąd Szybką Koleją Miejską można dostać się w każde, popularne turystycznie miejsce w całym Trójmieście. Metropolia Gdańska ma do zaoferowania zwiedzającym wiele atrakcji historyczno-kulturowych, których nie sposób zobaczyć w ciągu jednego dnia. Architektura w tym mieście zapiera dech w piersiach i jest po prostu zachwycająca. Warto więc poszerzyć nasze urlopowe plany o zwiedzenie Trójmiasta. Dla miłośników morskiej żeglugi idealną propozycją będzie rejs. Polecam skorzystanie z władysławowskiego portu, z którego do Gdyni popłyniemy morzem. Warto jednak kilka dni wcześniej zarezerwować miejsce na jednym z kutrów, ponieważ rejsy te cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów. Koszt takiej morskiej wycieczki to niespełna 20 złotych za osobę, a wrażenia są niezapomniane.

Chłapowo – wąwóz Rudnik

Chłapowo, wraz z Cetniewem i Władysławowem, tworzy aglomerację turystyczną w pobliżu przylądka Rozewie. Co roku ściąga tutaj rzesza wczasowiczów i turystów. O atrakcjach turystycznych Władysławowa napisano już wiele, ale co takiego specyficznego jest w pobliskim Chłapowie?

Główną atrakcją miejscowości jest Wąwóz Chłapowski, zwany potocznie Rudnikiem. Nazwa pochodzi podobno od krwi Szwedów zmasakrowanych w zasadzce zastawionej właśnie tutaj. Wąwóz powstał na skutek erozji wodnej strumyka spływającego do morza. Jego dnem wyznaczono szlak turystyczny. Zaczyna się on przy ulicy Władysławowskiej, prowadzi łąką w stronę betonowego tunelu przekopanego pod drogą. Tutaj lepiej uważać, bo dnem tunelu leniwie płynie potok, który po deszczach potrafi sporo przybrać. Za tunelem widać dopiero ogrom wąwozu – zbocza mają 40-50 m wysokości i są porośnięte bujną roślinnością. Warto się jej przyjrzeć uważniej – być może dostrzeżemy jałowca, rokitnika, skalnicę, żarnowiec albo szczwoła. Pamiętajmy, żeby niczego nie zrywać, bo wąwóz jest od 2000 roku na terenie rezerwatu przyrody Dolina Chłapowska. Sam szlak jest zadbany – postawiono na nim ławki, kosze, a trudniejsze odcinki zaopatrzono w drewniane kładki. Po przejściu około 350 m oczom turystów ukazuje się morze przy wejściu na plażę nr 15. Wracając z plaży można odbić nieco w lewo na cmentarz żołnierzy radzieckich z 1945 roku.

Wąwóz Chłapowski wchodzi w skład Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. To zaledwie 25 hektarów z parkowych prawie 19 tys. Będąc nad morzem warto podziwiać dziką przyrodę – chronione rośliny np. dzwonek okrągłolistny, bluszcz, paprotkę, rokitnika, żarnowca. Na samej plaży wznosi się wysoki klif, który niestety dość często jest rozdeptywany przez nieostrożnych turystów.

Niedaleko początku wąwozu znajduje się osiedle domków jednorodzinnych i segmentów, a w nich baza noclegowa w kwaterach prywatnych (Meteor).  Dla tych co szukają ciszy i spokoju na łonie przyrody jest to idealne miejsce na nocleg Chłapowo oferuje również miejsca w hotelach, ale najbliższy jest dopiero przy głównej drodze. Warto zatrzymać się w tym zakątku miejscowości, bo oprócz walorów przyrodniczych, są również bardziej praktyczne – wejście nr 15 i plaża wokół niego jest dużo mniej oblegana niż odcinki bliżej Władysławowa. A i bliżej stąd do latarni morskiej na Rozewiu.

Jakie zabytki warto zobaczyć w Kołobrzegu?

Kołobrzeg to piękne, malownicze miasto, jedno z najlepszych uzdrowisk w Polsce, z przepiękną plażą i rozległym portem. Co roku więc ściąga tu wielu turystów. Jak już tam się jest, to warto zobaczyć zabytki. Jest tam bardzo wiele starych budowli.
Takim naczelnym punktem programu wycieczki jest Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (www.wikipedia.org/Bazylika_konkatedralna_w_Kołobrzegu). Nawet jeśli ktoś się nastawia głównie na plażowanie, kąpiele i spacery po molo i promenadzie, patrzy więc głównie, jakie możliwości w tym zakresie, jakie atrakcje i noclegi Kołobrzeg oferuje (www.meteor-turystyka.pl/noclegi), to przynajmniej ten jeden obiekt historyczny trzeba obejrzeć, bo warto. To bardzo stara budowla, z wartym zobaczenia wnętrzem. Wart zobaczenia jest przede wszystkim tryptyk Ostatnia Wieczerza, umieszczony na ołtarzu głównym. Bazylika konkatedralna to miejsce o bardzo bogatej przeszłości. Warto jej historię poznać przy okazji jej odwiedzenia, a jeszcze lepiej zanim się tam przyjedzie. Osoby lubiące zabytki i różne stare budowle na pewno na zobaczeniu katedry NMP nie poprzestaną. Można powiedzieć, że w Kołobrzegu będą się czuli jak w raju.

Warta zobaczenia jest jeszcze jedna budowla sakralna, czyli kościół rektoralny Niepokalanego Poczęcia NMP. To już młodsza budowla, bo z XIX wieku, ale też ma swoją ważną i ciekawą przeszłość. Wybudowany został w stylu neogotyckim. Kolejne bardzo ciekawe, warte zobaczenia obiekty to Baszta Prochowa, ratusz, Akademia Rycerska. Ratusz jest neogotycki. Pierwotni był gotycki, ale uległ zniszczeniu. To bardzo specyficzna, malowniczo się prezentująca budowla. Jeśli ktoś patrzy, jaka baza noclegowa, jak przyjechać, bo zainteresowany jest także historycznymi walorami tego miasta, to Akademię Rycerską i Basztę Prochową koniecznie musi zobaczyć. Najbardziej zainteresują one osoby interesujące się tematyką rycerską i obronności. Koniecznie trzeba też zobaczyć latarnię morską. Pochodzi z 1945 roku. I też jest jedną z atrakcji, które wymieniane są w Kołobrzegu jako najważniejsze.
To jest kilka miejsc i obiektów wartych zobaczenia w pierwszej kolejności. Jest ich jednak więcej, co najmniej drugie tyle i to z tych, które niewiele ustępują pod względem ciekawości tym tutaj wymienionym. Oglądając je, można poczuć dawniejszą albo trochę nowszą przeszłość i zamyślić się trochę zanim wróci się do pełnego ludzi molo czy na plażę.

Szczypta Tyrolu w Szczawnicy

Wyjątkowe miejsce położone między Beskidem Sądeckim a Pieninami, w dolinie potoku Grajcarka. Pierwsze wzmianki o Szczawnicy pojawiają się w 1413 roku, choć ten teren był już wcześniej zamieszkały. Rozwój miejscowości nabrał tempa po 1839 roku, kiedy właścicielem dóbr szczawnickich został Józef Szalay. Pod jego zarządem wybudowano pierwsze łazienki, budynki zdrojowe, kaplicę, pensjonaty, nadano źródłom nowy architektoniczny wygląd, zaprojektowano Park Zdrojowy. Kolejni właściciele unowocześniali infrastrukturę poprzez budowę kanalizacji, elektryfikację, dobudowywali kolejne domy wczasowe i zakład wodoleczniczy. Miasto w przeciągu niespełna dwustu lat przerodziło się w znane i lubiane uzdrowisko, jakim pozostaje do dzisiaj. Na turystów i kuracjuszy czeka obecnie kilka tysięcy miejsc noclegowych nie tylko w hotelach, sanatoriach czy domach wczasowych, ale także w schroniskach, kwaterach prywatnych czy na polach namiotowych (zob: meteor-turystyka.pl – noclegi w Szczawnicy). W Szczawnicy jest prawdziwa różnorodność ofert, co sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i będzie mógł cieszyć się czystym powietrzem, leczniczymi wodami, piękną przyrodą i licznymi atrakcjami.

Dla nas najbardziej zachwycająca w Szczawnicy jest dawna zabudowa uzdrowiskowa w stylu szwajcarsko-tyrolskim. Najstarsze budynki, znajdujące się na placu Dietla, pochodzą z połowy XIX wieku i trwają w niezmienionym kształcie do dziś. Możemy podziwiać przepiękny pałac, zbudowany przez Józefa Szalaya, willę Englander z całkowicie drewnianą konstrukcją, willę Szwajcarkę z 1852 roku oraz willę Holenderkę z 1853 roku. Oprócz budynków można także zobaczyć neogotycką kapliczkę zdrojową z XIX wieku, inhalatorium, sanatoria i pozostałości Dworca Gościnnego. Drewniane elementy konstrukcyjne, liczne balkony, werandy, wieżyczki, półokrągłe okna, bogata dekoracja snycerska – to wszystko tworzy niezapomniany klimat, zachwyca, przenosi w czasie i przestrzeni, bowiem pośród gór i starych budynków możemy się poczuć jak mieszkańcy Tyrolu czy Szwajcarii. Dzięki wspaniałej architekturze, górskiemu klimatowi i spokojnemu otoczeniu część uzdrowiskowa Szczawnicy jest wymarzonym miejscem do spacerów i odpoczynku, korzystajmy zatem z jej uroków.

Architektura Szczecina

Szczecin, wbrew temu, co przychodzi nam na myśl jako pierwsze skojarzenie z tym miastem, nie leży nad morzem, ale nad Odrą i jeziorem Dąbie. Do wybrzeża natomiast jest stąd jeszcze dobre 70 km i to w linii prostej. Dlatego, jeśli ktoś chce spędzić urlop nad Bałtykiem, zdecydowanie odradzamy tę miejscowość, natomiast wakacyjne noclegi w Szczecinie polecamy wszystkim tym, którzy pragną poznać to niebanalne miasto, jego ciekawą historię i piękną architekturę.

Pod względem architektonicznym centrum Szczecina wyróżnia się gwieździstym układem ulic i rond, przez co często jest on porównywany z układem ulic w Paryżu. Najciekawsze budynki zaś znajdują na Wałach Chrobrego. Są to przede wszystkim budowle z XX wieku, wybudowane w duchu historyzmu, czyli stylu naśladującym style minionych epok. W tym przypadku są to nawiązania do baroku i manieryzmu. Elementem wyróżniającym szczecińskie ulice są pięknie zdobione (przez żłobkowaną kolumnę, naniesiony herb miasta, koronę na szczycie oraz głowę smoka jako wylew wody) żeliwne pompy. Pochodzą one z drugiej połowy XIX wieku i zostały postawione w celu zapewnienia mieszkańcom Szczecina zapasowego źródła wody. W okresie II wojny światowej i w pierwszych powojennych latach, na skutek zniszczenia fragmentów sieci wodociągowej, zapewniały one szczecinianom dostęp do wody.

W Szczecinie aż 270 budynków znajduje się na liście zabytków objętych ochroną prawną. Wśród nich znajduje się Gmach Główny Muzeum Narodowego w Szczecinie, budynek Akademii Morskiej, Gmach Urzędu Wojewódzkiego, renesansowy Zamek Książąt Pomorskich, średniowieczny Ratusz Staromiejski, fragmenty umocnień miejskich – Baszta Siedmiu Paszczy, Brama Portowa i Królewska, liczne kościoły (bazylika św. Jakuba, kościoły: św. Jana Ewangelisty, św. Piotra i Pawła czy św. Jana Chrzciciela), rezydencje (Pałac Pod Głowami, Pałac Klasycystyczny, Pałac Pod Globusem) oraz kamienice. Ważnym elementem kompozycji urbanistycznej miasta są tereny zielone, których w Szczecinie jest dość dużo. Występują one w formie lasów miejskich (2,7 tys. ha powierzchni), parków (161 ha), cmentarzy, skwerów i zieleni ulicznej. Szczecin jest przyjaznym miastem zarówno dla osób szukających aktywnych sposobów spędzania wolnego czasu jak i dla tych, których interesuje architektura i historia miast Polski. W komentarzach możecie opisywać swoje wrażenia związane z wizytą w tej miejscowości.

Klifowe wybrzeże w Jarosławcu

Jarosławiec to jedna z nadmorskich letniskowych miejscowości, która jest chętnie wybierana na urlop przez osoby, chcące wypocząć w kameralnej atmosferze nad polskim morzem. Jarosławiec bowiem, mimo iż dość popularny, nadal pozostaje wioską spokojną, gdzie można wypocząć na niezbyt zatłoczonej, a za to szerokiej plaży, gdzie nie ma kolejek do budki z goframi, a ludzie są serdeczni. Dodatkowo obiekty turystyczne mają przystępne ceny (więcej: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,jaroslawiec,0.html), co też jest rzeczą istotną.

Największą atrakcją Jarosławca, jest (oczywiście poza plażą) klifowe wybrzeże. Jest to jedyny taki rodzaj brzegu morskiego na całym środkowym wybrzeżu. Klif ciągnie się na długości około 2 km, a jego wysokość sięga nawet do 24 metrów. Klif jednak poza tym, że jest bardzo malowniczy, a widok z niego zapiera dech w piersiach, jest również bardzo niebezpieczny. Na początku XX wieku niszczycielska działalność można sprawiała, że rocznie brzeg morski przesuwał się nawet do 0,5 metra w głąb lądy. By temu zapobiec w latach 80. ubiegłego wieku, zbudowano betonową ochronną opaskę oraz ostrogi, wzdłuż klifu zostały natomiast ustawione ogromne kamienie. Niestety działanie to poprawiło stan klifu, ale spowodowało również naniesienie kamieni na pozostałe fragmenty plaży, które znajdowały się poza działaniem opaski. W roku 2009 wydawało się już, że udało się ten problem rozwiązać. Z dala od brzegu wbito drewniane pale, które skutecznie osłabiły działanie morskich fal. Jednakże już rok później klif pod wpływem intensywnych opadów klif zaczął się osuwać. W wyniku czego ucierpiał zlokalizowany tu taras widokowy, a także zmniejszyła się powierzchnia niektórych działek, znajdujących się na klifie, obsunięciu uległ także fragment ulicy Nadmorskiej. W roku 2011 udało się klif wzmocnić, a drogę naprawić. Istnieją plany (stworzone przez Przyjaciół Klifu i Promocji Jarosławcu), które zakładają zbudowanie promenady, która upiększyła by klif oraz betonową, niezbyt estetyczną opaskę.