Spacery po zielonym Gdańsku

Gdańsk to jedno z najbardziej zaludnionych i zarazem największych miast Polski. Sam ten fakt powoduje, że do miasta ściąga co roku masa turystów. Dodatkowo ze względu na swoje położenie, Gdańsk przyciąga ich więcej niż inne ośrodki o podobnych wymiarach. Nie dość, że jest doskonałą bazą wypadową do mniejszych miejscowości urlopowych, to sam również oferuje bogaty wachlarz atrakcji dostępnych dla wypoczywających tu gości.

Mimo, że Gdańsk jest olbrzymim ośrodkiem, który na dodatek jest częścią składową większej aglomeracji – Trójmiasta, nie znaczy to jednak, że jest tylko betonową pustynią. Prawie 1/4 miasta stanowią tereny zielone, co jest bardzo wysokim wskaźnikiem dla polskich miast. Największym z parków miejskich jest Park im. Ronalda Reagana, gdzie można wypocząć aktywnie lub po prostu przysiąść na ławce i odpocząć w cieniu drzew. Tutaj zobaczyć można też różne instalacje artystyczne, w tym słynny pomnik przedstawiający dyskutujących Jana Pawła II oraz Ronalda Reagana. Istnieją w Gdańsku inne tereny zielone warte zobaczenia. W bezpośrednim sąsiedztwie gdańskiej plaży, zlokalizowany jest Park Brzeźnieński im. Haffnera. Park ten, podobnie jak Park Oliwski oraz Park Oruński, posiada status zabytku. W Parku Oliwskim przespacerować się można urokliwymi alejkami, między zadbanymi żywopłotami i inną roślinnością. Park Oruński jest natomiast miejscem, gdzie występują rzadkie i chronione gatunki roślin oraz klika drzew mających status pomnika przyrody. Na terenie Gdańska znajdują się też Lasy Oliwskie, które są częścią Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Poprowadzone są tu szlaki turystyczne oraz wyznaczone rezerwaty przyrody, gdzie można podziwiać rośliny i zwierzęta w bardziej naturalnych warunkach. Gdańsk, jak i cały ten region, jest miejscem, gdzie zobaczyć można rzadkie gatunki ptaków w trakcie ich wędrówek. Przy odrobinie szczęścia w okolicach Lasu Oliwskiego zobaczymy także bielika, który jest symbolem Wolińskiego Parku Narodowego. W Gdańsku mieści się również Centrum Kultury Tatarów z wystawami przybliżającymi tę grupę etniczną. Na turystów czeka w Gdańsku baza noclegowa, bogata i różnorodna. Ekskluzywne hotele, rodzinne pensjonaty, jak i schroniska młodzieżowe i hostele, to tylko niektóre z miejsc, które oferują turystom noclegi. Z pewnością każdy gość znajdzie tu dla siebie coś odpowiedniego.

Kochamy Morze Bałtyckie i Karwię

Długo zastanawialiśmy się, na które nadmorskie miasto się zdecydować. Spośród wszystkich leżących nad Bałtykiem miejscowości wybraliśmy taką, gdzie zakwaterowanie będzie nas kosztować najmniej. Przyklasnęliśmy pomysłowi na noclegi w Karwi, małej wiosce położonej tuż obok Władysławowa. Kursujący na trasie Władysławowo – Karwia co dziesięć minut autobus w niespełna kwadrans dowiezie nas do naszego wakacyjnego domku. Skorzystaliśmy z naszej ulubionej listy noclegowej meteor, gdzie korzystne oferty potrafią nas zaskoczyć. 

Karwia to najpiękniejsze w okolicy lasy i oczywiście wielka, czysta plaża. Wyznaczone tam trzy kąpieliska są naprawdę bardzo zadbane, a co istotne, nie są tak oblegane, jak te umiejscowione we Władysławowie i ciągnące się aż do Helu. Nie oznacza to jednak, że będziemy się nudzić, bo do dyspozycji turystów oddano tam duże, plażowe namioty, w których można schować się na chwilę przed słońcem lub – czego oczywiście nikomu na urlopie nie życzę – przed deszczem. Podczas upałów w namiotach można ochłodzić się i orzeźwić zimnym piwem albo sokiem. Karwia jest fantastycznym miejscem do uprawiana sportów wodnych. Osoby, które nie zabrały ze sobą własnego sprzętu mogą skorzystać z licznie dostępnych wypożyczalni sprzętów wodnych. Kolejnym miejscem, w którym można aktywnie spędzić czas są boiska do piłki plażowej, zlokalizowane tuż w okolicy wyznaczonych stref kąpielowych. W oddalonym o osiem kilometrów Władysławowie, korzystając z dworca kolejowego, dostaniemy się bezpośrednio do Trójmiasta, a konkretnie do Gdyni. Gdynia to jedno z najmłodszych miast w Polsce, stąd Szybką Koleją Miejską można dostać się w każde, popularne turystycznie miejsce w całym Trójmieście. Metropolia Gdańska ma do zaoferowania zwiedzającym wiele atrakcji historyczno-kulturowych, których nie sposób zobaczyć w ciągu jednego dnia. Architektura w tym mieście zapiera dech w piersiach i jest po prostu zachwycająca. Warto więc poszerzyć nasze urlopowe plany o zwiedzenie Trójmiasta. Dla miłośników morskiej żeglugi idealną propozycją będzie rejs. Polecam skorzystanie z władysławowskiego portu, z którego do Gdyni popłyniemy morzem. Warto jednak kilka dni wcześniej zarezerwować miejsce na jednym z kutrów, ponieważ rejsy te cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów. Koszt takiej morskiej wycieczki to niespełna 20 złotych za osobę, a wrażenia są niezapomniane.

Chłapowo – wąwóz Rudnik

Chłapowo, wraz z Cetniewem i Władysławowem, tworzy aglomerację turystyczną w pobliżu przylądka Rozewie. Co roku ściąga tutaj rzesza wczasowiczów i turystów. O atrakcjach turystycznych Władysławowa napisano już wiele, ale co takiego specyficznego jest w pobliskim Chłapowie?

Główną atrakcją miejscowości jest Wąwóz Chłapowski, zwany potocznie Rudnikiem. Nazwa pochodzi podobno od krwi Szwedów zmasakrowanych w zasadzce zastawionej właśnie tutaj. Wąwóz powstał na skutek erozji wodnej strumyka spływającego do morza. Jego dnem wyznaczono szlak turystyczny. Zaczyna się on przy ulicy Władysławowskiej, prowadzi łąką w stronę betonowego tunelu przekopanego pod drogą. Tutaj lepiej uważać, bo dnem tunelu leniwie płynie potok, który po deszczach potrafi sporo przybrać. Za tunelem widać dopiero ogrom wąwozu – zbocza mają 40-50 m wysokości i są porośnięte bujną roślinnością. Warto się jej przyjrzeć uważniej – być może dostrzeżemy jałowca, rokitnika, skalnicę, żarnowiec albo szczwoła. Pamiętajmy, żeby niczego nie zrywać, bo wąwóz jest od 2000 roku na terenie rezerwatu przyrody Dolina Chłapowska. Sam szlak jest zadbany – postawiono na nim ławki, kosze, a trudniejsze odcinki zaopatrzono w drewniane kładki. Po przejściu około 350 m oczom turystów ukazuje się morze przy wejściu na plażę nr 15. Wracając z plaży można odbić nieco w lewo na cmentarz żołnierzy radzieckich z 1945 roku.

Wąwóz Chłapowski wchodzi w skład Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. To zaledwie 25 hektarów z parkowych prawie 19 tys. Będąc nad morzem warto podziwiać dziką przyrodę – chronione rośliny np. dzwonek okrągłolistny, bluszcz, paprotkę, rokitnika, żarnowca. Na samej plaży wznosi się wysoki klif, który niestety dość często jest rozdeptywany przez nieostrożnych turystów.

Niedaleko początku wąwozu znajduje się osiedle domków jednorodzinnych i segmentów, a w nich baza noclegowa w kwaterach prywatnych (Meteor).  Dla tych co szukają ciszy i spokoju na łonie przyrody jest to idealne miejsce na nocleg Chłapowo oferuje również miejsca w hotelach, ale najbliższy jest dopiero przy głównej drodze. Warto zatrzymać się w tym zakątku miejscowości, bo oprócz walorów przyrodniczych, są również bardziej praktyczne – wejście nr 15 i plaża wokół niego jest dużo mniej oblegana niż odcinki bliżej Władysławowa. A i bliżej stąd do latarni morskiej na Rozewiu.

Jakie zabytki warto zobaczyć w Kołobrzegu?

Kołobrzeg to piękne, malownicze miasto, jedno z najlepszych uzdrowisk w Polsce, z przepiękną plażą i rozległym portem. Co roku więc ściąga tu wielu turystów. Jak już tam się jest, to warto zobaczyć zabytki. Jest tam bardzo wiele starych budowli.
Takim naczelnym punktem programu wycieczki jest Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (www.wikipedia.org/Bazylika_konkatedralna_w_Kołobrzegu). Nawet jeśli ktoś się nastawia głównie na plażowanie, kąpiele i spacery po molo i promenadzie, patrzy więc głównie, jakie możliwości w tym zakresie, jakie atrakcje i noclegi Kołobrzeg oferuje (www.meteor-turystyka.pl/noclegi), to przynajmniej ten jeden obiekt historyczny trzeba obejrzeć, bo warto. To bardzo stara budowla, z wartym zobaczenia wnętrzem. Wart zobaczenia jest przede wszystkim tryptyk Ostatnia Wieczerza, umieszczony na ołtarzu głównym. Bazylika konkatedralna to miejsce o bardzo bogatej przeszłości. Warto jej historię poznać przy okazji jej odwiedzenia, a jeszcze lepiej zanim się tam przyjedzie. Osoby lubiące zabytki i różne stare budowle na pewno na zobaczeniu katedry NMP nie poprzestaną. Można powiedzieć, że w Kołobrzegu będą się czuli jak w raju.

Warta zobaczenia jest jeszcze jedna budowla sakralna, czyli kościół rektoralny Niepokalanego Poczęcia NMP. To już młodsza budowla, bo z XIX wieku, ale też ma swoją ważną i ciekawą przeszłość. Wybudowany został w stylu neogotyckim. Kolejne bardzo ciekawe, warte zobaczenia obiekty to Baszta Prochowa, ratusz, Akademia Rycerska. Ratusz jest neogotycki. Pierwotni był gotycki, ale uległ zniszczeniu. To bardzo specyficzna, malowniczo się prezentująca budowla. Jeśli ktoś patrzy, jaka baza noclegowa, jak przyjechać, bo zainteresowany jest także historycznymi walorami tego miasta, to Akademię Rycerską i Basztę Prochową koniecznie musi zobaczyć. Najbardziej zainteresują one osoby interesujące się tematyką rycerską i obronności. Koniecznie trzeba też zobaczyć latarnię morską. Pochodzi z 1945 roku. I też jest jedną z atrakcji, które wymieniane są w Kołobrzegu jako najważniejsze.
To jest kilka miejsc i obiektów wartych zobaczenia w pierwszej kolejności. Jest ich jednak więcej, co najmniej drugie tyle i to z tych, które niewiele ustępują pod względem ciekawości tym tutaj wymienionym. Oglądając je, można poczuć dawniejszą albo trochę nowszą przeszłość i zamyślić się trochę zanim wróci się do pełnego ludzi molo czy na plażę.

Szczypta Tyrolu w Szczawnicy

Wyjątkowe miejsce położone między Beskidem Sądeckim a Pieninami, w dolinie potoku Grajcarka. Pierwsze wzmianki o Szczawnicy pojawiają się w 1413 roku, choć ten teren był już wcześniej zamieszkały. Rozwój miejscowości nabrał tempa po 1839 roku, kiedy właścicielem dóbr szczawnickich został Józef Szalay. Pod jego zarządem wybudowano pierwsze łazienki, budynki zdrojowe, kaplicę, pensjonaty, nadano źródłom nowy architektoniczny wygląd, zaprojektowano Park Zdrojowy. Kolejni właściciele unowocześniali infrastrukturę poprzez budowę kanalizacji, elektryfikację, dobudowywali kolejne domy wczasowe i zakład wodoleczniczy. Miasto w przeciągu niespełna dwustu lat przerodziło się w znane i lubiane uzdrowisko, jakim pozostaje do dzisiaj. Na turystów i kuracjuszy czeka obecnie kilka tysięcy miejsc noclegowych nie tylko w hotelach, sanatoriach czy domach wczasowych, ale także w schroniskach, kwaterach prywatnych czy na polach namiotowych (zob: meteor-turystyka.pl – noclegi w Szczawnicy). W Szczawnicy jest prawdziwa różnorodność ofert, co sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i będzie mógł cieszyć się czystym powietrzem, leczniczymi wodami, piękną przyrodą i licznymi atrakcjami.

Dla nas najbardziej zachwycająca w Szczawnicy jest dawna zabudowa uzdrowiskowa w stylu szwajcarsko-tyrolskim. Najstarsze budynki, znajdujące się na placu Dietla, pochodzą z połowy XIX wieku i trwają w niezmienionym kształcie do dziś. Możemy podziwiać przepiękny pałac, zbudowany przez Józefa Szalaya, willę Englander z całkowicie drewnianą konstrukcją, willę Szwajcarkę z 1852 roku oraz willę Holenderkę z 1853 roku. Oprócz budynków można także zobaczyć neogotycką kapliczkę zdrojową z XIX wieku, inhalatorium, sanatoria i pozostałości Dworca Gościnnego. Drewniane elementy konstrukcyjne, liczne balkony, werandy, wieżyczki, półokrągłe okna, bogata dekoracja snycerska – to wszystko tworzy niezapomniany klimat, zachwyca, przenosi w czasie i przestrzeni, bowiem pośród gór i starych budynków możemy się poczuć jak mieszkańcy Tyrolu czy Szwajcarii. Dzięki wspaniałej architekturze, górskiemu klimatowi i spokojnemu otoczeniu część uzdrowiskowa Szczawnicy jest wymarzonym miejscem do spacerów i odpoczynku, korzystajmy zatem z jej uroków.

Architektura Szczecina

Szczecin, wbrew temu, co przychodzi nam na myśl jako pierwsze skojarzenie z tym miastem, nie leży nad morzem, ale nad Odrą i jeziorem Dąbie. Do wybrzeża natomiast jest stąd jeszcze dobre 70 km i to w linii prostej. Dlatego, jeśli ktoś chce spędzić urlop nad Bałtykiem, zdecydowanie odradzamy tę miejscowość, natomiast wakacyjne noclegi w Szczecinie polecamy wszystkim tym, którzy pragną poznać to niebanalne miasto, jego ciekawą historię i piękną architekturę.

Pod względem architektonicznym centrum Szczecina wyróżnia się gwieździstym układem ulic i rond, przez co często jest on porównywany z układem ulic w Paryżu. Najciekawsze budynki zaś znajdują na Wałach Chrobrego. Są to przede wszystkim budowle z XX wieku, wybudowane w duchu historyzmu, czyli stylu naśladującym style minionych epok. W tym przypadku są to nawiązania do baroku i manieryzmu. Elementem wyróżniającym szczecińskie ulice są pięknie zdobione (przez żłobkowaną kolumnę, naniesiony herb miasta, koronę na szczycie oraz głowę smoka jako wylew wody) żeliwne pompy. Pochodzą one z drugiej połowy XIX wieku i zostały postawione w celu zapewnienia mieszkańcom Szczecina zapasowego źródła wody. W okresie II wojny światowej i w pierwszych powojennych latach, na skutek zniszczenia fragmentów sieci wodociągowej, zapewniały one szczecinianom dostęp do wody.

W Szczecinie aż 270 budynków znajduje się na liście zabytków objętych ochroną prawną. Wśród nich znajduje się Gmach Główny Muzeum Narodowego w Szczecinie, budynek Akademii Morskiej, Gmach Urzędu Wojewódzkiego, renesansowy Zamek Książąt Pomorskich, średniowieczny Ratusz Staromiejski, fragmenty umocnień miejskich – Baszta Siedmiu Paszczy, Brama Portowa i Królewska, liczne kościoły (bazylika św. Jakuba, kościoły: św. Jana Ewangelisty, św. Piotra i Pawła czy św. Jana Chrzciciela), rezydencje (Pałac Pod Głowami, Pałac Klasycystyczny, Pałac Pod Globusem) oraz kamienice. Ważnym elementem kompozycji urbanistycznej miasta są tereny zielone, których w Szczecinie jest dość dużo. Występują one w formie lasów miejskich (2,7 tys. ha powierzchni), parków (161 ha), cmentarzy, skwerów i zieleni ulicznej. Szczecin jest przyjaznym miastem zarówno dla osób szukających aktywnych sposobów spędzania wolnego czasu jak i dla tych, których interesuje architektura i historia miast Polski. W komentarzach możecie opisywać swoje wrażenia związane z wizytą w tej miejscowości.

Klifowe wybrzeże w Jarosławcu

Jarosławiec to jedna z nadmorskich letniskowych miejscowości, która jest chętnie wybierana na urlop przez osoby, chcące wypocząć w kameralnej atmosferze nad polskim morzem. Jarosławiec bowiem, mimo iż dość popularny, nadal pozostaje wioską spokojną, gdzie można wypocząć na niezbyt zatłoczonej, a za to szerokiej plaży, gdzie nie ma kolejek do budki z goframi, a ludzie są serdeczni. Dodatkowo obiekty turystyczne mają przystępne ceny (więcej: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,jaroslawiec,0.html), co też jest rzeczą istotną.

Największą atrakcją Jarosławca, jest (oczywiście poza plażą) klifowe wybrzeże. Jest to jedyny taki rodzaj brzegu morskiego na całym środkowym wybrzeżu. Klif ciągnie się na długości około 2 km, a jego wysokość sięga nawet do 24 metrów. Klif jednak poza tym, że jest bardzo malowniczy, a widok z niego zapiera dech w piersiach, jest również bardzo niebezpieczny. Na początku XX wieku niszczycielska działalność można sprawiała, że rocznie brzeg morski przesuwał się nawet do 0,5 metra w głąb lądy. By temu zapobiec w latach 80. ubiegłego wieku, zbudowano betonową ochronną opaskę oraz ostrogi, wzdłuż klifu zostały natomiast ustawione ogromne kamienie. Niestety działanie to poprawiło stan klifu, ale spowodowało również naniesienie kamieni na pozostałe fragmenty plaży, które znajdowały się poza działaniem opaski. W roku 2009 wydawało się już, że udało się ten problem rozwiązać. Z dala od brzegu wbito drewniane pale, które skutecznie osłabiły działanie morskich fal. Jednakże już rok później klif pod wpływem intensywnych opadów klif zaczął się osuwać. W wyniku czego ucierpiał zlokalizowany tu taras widokowy, a także zmniejszyła się powierzchnia niektórych działek, znajdujących się na klifie, obsunięciu uległ także fragment ulicy Nadmorskiej. W roku 2011 udało się klif wzmocnić, a drogę naprawić. Istnieją plany (stworzone przez Przyjaciół Klifu i Promocji Jarosławcu), które zakładają zbudowanie promenady, która upiększyła by klif oraz betonową, niezbyt estetyczną opaskę.

Z Sarbinowa nad Jamno

Będąc nad morzem, na Wybrzeżu Słowińskim i nocując np. w Sarbinowie warto wybrać się na wycieczkę nad jezioro Jamno. Ta nieduża wieś położona jest około 8 km na zachód od tego przybrzeżnego jeziora. Wyróżnia się spokojem i kameralna atmosferą, dlatego upodobały sobie ją zwłaszcza rodziny z dziećmi. Istnieją tutaj doskonałe warunki do wypoczynku oraz zwiedzania urokliwych okolic. Oferta noclegowa [Sarbinowo – http://meteor-turystyka.pl/noclegi,sarbinowo,0.html] jak na tak niewielką miejscowość jest bogata i różnorodna. Gościnni mieszkańcy wynajmują pokoje, apartamenty wakacyjne czy domki letniskowe.

Każdy kto wyruszy z Sarbinowa w kierunku wschodnim nad Jamno z pewnością się nie zawiedzie. Czekają na niego piękne widoki na jezioro odcięte mierzeją od Morza Bałtyckiego. Jest ono trzecie co do wielkości w województwie zachodniopomorskim, a jego maksymalna głębokość wynosi 3,9 m. Do akwenu wpada kilka rzek, strumyków i kanałów. Z Bałtykiem łączy się poprzez kanał Jamieński Nurt. Na Jamnie intensywnie uprawia się sporty wodne. Zimą po skutej lodem tafli jeziora poruszają się napędzane siłą wiatru bojery. Latem jest to m.in. żeglarstwo, windsurfing, kitesurfing oraz sporty motorowodne. W pobliżu znajduje się kilka wypożyczalni sprzętu pływającego. Można wypożyczyć np. jachty, kajaki czy rowery wodne. W sezonie turystycznym kursują statki wycieczkowe. Najbardziej znany to tramwaj wodny „Koszałek”, który wypływa codziennie z Koszalina do Unieścia. Z Mielna natomiast odbywają się 45-minutowe rejsy stateczkiem „Mila”. Organizowane są tutaj także zwody oraz regaty. Na pomostach lub z łódki można łowić ryby. Jamno jest zaliczane do typu sandaczowego, gdzie dominuje leszcz, sandacz, węgorz, płoć, karaś oraz lin. Wymagane jest specjalne zezwolenie, które upoważnia do wędkowania na spining oraz na dwie wędki.

Pomnik morsa

Mielno jest bardzo pięknym miastem położonym w województwie zachodniopomorskim. Jest nie tylko doskonałym miejscem wypoczynkowym i wczasowym, ale także uzdrowiskowym. Turyści bardzo lubią, gdy w jednym miejscu mogą znaleźć wszystko czego im potrzeba – od barwnych krajobrazów z niesłychanie czystym powietrzem, poprzez liczne atrakcje różnego rodzaju a takze życzliwych i pomocnych mieszkańców. Również baza z noclegami w Mielnie może przyprawić o zawrót głowy. Od pokoi gościnnych, domów wypoczynkowych, kwater prywatnych, aż po wspaniałe hotele i pensjonaty. Mieszkańcy i gospodarze bardzo cenią sobie przybywających turystów dlatego też starają się, aby niczego im nie brakowało.

Wybierając się do Mielna nie sposób nie zobaczyć kilku godnych polecenia miejsc. Jest wśród nich chociażby ciekawa atrakcja w postaci pomnika morsa. Obiekt ten został usytuowany na ulicy Kościuszki, nieopodal głównego wejścia na plaże. Stanowi on niejako firmowy znak odbywających się na terenie Mielna już od roku 2004 – Międzynarodowych Zlotów Morsów, które przyciągają niebywale liczne tłumy amatorów kąpieli zimowych. Historia pomnika sięga 2010 roku, na kiedy to datuje się usytuowanie owego, jakże znanego obiektu w tym miejscu. Za jego twórcę uważa się znanego rzeźbiarza poznańskiego Roberta Sobocińskiego. Pomnik jest symbolem wszystkich miłośników kąpieli w niezwykle zimnej, a czasem nawet lodowatej wodzie. Co więcej obszar ten jest niezwykle znany z faktu, iż to tutaj w roku 2010 miało miejsce bicie rekordu Guinessa z dziedziny: ,, Największe Zanurzenie Misiów Polarnych”.  Niezwykle ważnym podkreślenia jest fakt, iż ów rekord został pobity! Oficjalnie podaje się, iż w tym wydarzeniu mogło grać udział nawet aż ponad tysiąc śmiałków, którzy zanurzyli się w wodzie o temperaturze nawet poniżej 10 stopni Celsjusza. Pomnik ten oprócz pełnienia swej symbolicznej funkcji jest także niejako maskotką dla przybyłych w te rejony najmłodszych turystów, którzy z chęcią uwieczniają ową atrakcję w postaci pamiątkowego zdjęcia.

Dom Rybaka we Władysławowie.

Władysławo to jedno z piękniejszych miejsc nad polskim morzem. W trakcie pobytu w tym nadmorskim kurorcie warto odwiedzić Wieżę Widokową znajdującą się w Domu Rybaka. Jest to jedna z ważniejszych atrakcji miasteczka, powstała w latach pięćdziesiątych XX wieku i do dnia dzisiejszego cieszy turystów odwiedzających Władysławo. Ta wspaniała budowla w stylu socrealizmu jest idealnym punktem widokowym na Zatokę Pucką, Półwysep Helski oraz na nadmorskie klify. Dom Rybaka został zbudowany jako okoliczny Hotel dla Rybaków, dopiero w późniejszych czasach został odremontowany wpisany na listę najatrakcyjniejszych miejsc we Władysławowie. Historia Domu Rybaka sięga lat 1953, kiedy to zaczęto budować ówczesny hotel rybacki.

W Domu Rybaka w okresie letnich wakacji można zobaczyć organizowane wystawy rękodzieła Kaszubskiego. Dla turystów otwarto także dwa tarasy widokowe, jeden na wysokości 45 metrów, a drugi na wysokości 63 metrów. Skąd można podziwiać całą panoramę miasta. W wieży znajduje się także Muzeum Motyli, gdzie każdy będzie mógł zobaczyć ponad 3000 eksponatów motyli i owadów z całego świata. A to jeszcze nie wszystkie atrakcje, które na Was czekają, każde piętro Domu Rybaka, ukazuje wspaniałe atrakcje miasta. Kaszubskie pamiątki z regionu takie jak: ceramika kaszubska, lokalne dukaty, kartki pocztowe i stemple okolicznościowe są wspaniałą ofertą dla kolekcjonerów.

Wybierając się do Władysławowa polecam wcześniejszą rezerwacje noclegów, najlepszą propozycją jest baza noclegów z Meteora. Kurort we Władysławowie z Domem Rybaka to jedno z najatrakcyjniejszych miejsc nad polskim wybrzeżem, warto zabrać całą rodzinę na niezapomniane wakacje. W teraźniejszych czasach Dom Rybaka pełni ważne funkcje w życiu miasta, jest to nie tylko atrakcja, ale także siedziba Urzędu Miasta. Miejsce warte odwiedzenia o każdej porze roku.